• Wpisów: 6
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 13:50
  • Licznik odwiedzin: 1 306 / 2606 dni
 
patris0
 
MonsterMaster: leżała pod kroplówką . lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca . ' jedynym rozwiązaniem jest przeszczep ' - wydali wyrok . niestety kolejka biorców była niezwykle długa . nie mogła tyle czekać . lekarze postawili na niej krzyżyk . - masz być szczęśliwy , rozumiesz ? - powiedziała pewnego wieczoru , kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku . - bez Ciebie to niemożliwe maleńka . - odpowiedział , zaciskając pięść na prześcieradle . - jeżeli zobaczę ' tam z góry ' , że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem , żeby Ci dokopać ! - powiedziała , a oboje wybuchli śmiechem . - nigdy nie będziesz ' tam na górze ' , powiedział całując ją w czoło . dwa dni później , obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy . - mamy dawcę ! mamy dawcę , kochanie ! - krzyczała jej matka , starając się ją obudzić . zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii . - dostałam szansę , mamo . niepowtarzalną szansę życia . - wyszeptała , opadając z emocji . ' kilka dni później , kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesem operacji , postanowiła zadzwonić do niego , żeby przekazać mu nową nowinę . ' powiem mu , że mam nowe serce , którym będę kochać go jeszcze mocniej ' - pomyślała . niestety nie odbierał . kilkakrotnie starała się do niego dodzwonić . wyszła ze szpitala , a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości . - mamo .  . tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę ? no wiesz . . moje nowe serce ? - spytała podczas kolacji . - skarbie , dawca jest anonimowy . jedyne co mi wiadomo to to , że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny , który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym . ktoś wspominał również o tym , że wyglądało to jak samobójstwo . chłopak celowo wjechał w jedno z drzew , tak jakby chciał ze sobą skończyć . - to straszne . - powiedziała , czując przeszywający ją dreszcz . - właśnie ! byłabym zapomniała . - powiedziała matka , odnosząc naczynie do zlewu . - Twój ' najdroższy ' jak go nazywałaś , kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu , a Ty akurat spałaś . - dopiero teraz mi o tym mówisz !?  - wybacz słońce , wypadło mi z głowy . - powiedziała , podając córce niebieską kopertę . subtelnie wysunęła karteczkę , pełna podekscytowania . ze łzami w oczach przeczytała tekst , napisany starannym druczkiem :  ' pamiętaj , że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i dokopię ! nosisz moje serce maleńka . masz się nim dobrze opiekować . przecież obiecałem , że nie pozwolę Ci być tu - na górze ' .

(Trwa ładowanie załączników…)

Nie możesz dodać komentarza.